piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział 2 - Propozycja .

Przyjaciółka to powinien być ktoś kto jest zawsze przy tobie i mimo wszystko nigdy cię nie zostawi ... Taka jedna, właśnie złamała mi serduszko . Czuję się bezradna . W tym momencie powinnam usłyszeć dźwięk dzwonka, a gdy bym podniosła słuchawkę miałabym usłyszeć 'Wstawaj!' krzyknięte jakby przez mikrofon . Nikt nie robił takich pobudek jak ona . Była, a nawet jest, jedyna w swoim rodzaju . Żaden osobnik mi jej nie zastąpi . Najlepiej jakby mnie nie zostawiała samej na pastwę losu . Chwileczkę ... co ja mówię ? Gadam jakby wyjechała na drugi koniec świata , a ona jest trzy domy dalej . Mądra ja . W końcu podniosłam się do pozycji siedzącej . Na zegarze była 8:50 . Dzisiaj na szczęście miałam na 10:00 więc nie musiałam wstawać nie wiadomo o której, jednak ... mimo wszystko ... nie wyspałam się . Normalna godzina, o której powinnam wstać to 10 lub 11, a w lato nawet 12 . Przetarłam oczy i spojrzałam na drzwi . Były uchylone, więc dostęp do mojego pokoju miał Shadow . Tuż za nim wkroczył Ivan - najwredniejszy kot jakiego znam, a jednak ukochany zwierz Davida .
- Wynocha !
Wzięłam małą poduszkę i rzuciłam nią w wrednego kocura, na co on uciekł . Wiem, może i było to dosyć ... niestosowne, ale jak miałby mi podrapać całą pościel, rozerwać na strzępy misia od Angel albo zamienić w szczątki moje ubrania .. to nie, dziękuję . Niestety mój kot także się wystraszył więc zostałam bez towarzystwa . Dom był pusty, tak mi się przynajmniej wydawało dopóki nie zeszłam na dół zrobić sobie jajecznicę . Ujrzałam tam właśnie Davida . Siedział na blacie i kłócił się przez telefon z Megan - swoją dziewczyną . Nie powinna mieć takiego ... typka jak on . Mój brat nie zasługuje na taką zajebistą dziewczynę jak Meg . Wredna ze mnie młodsza siostra . Nienawidzimy się od czasu jak zmądrzałam i przestałam się z nim bawić lalkami , a to było mniej więcej jak ukończyłam 7 lat . Spojrzałam na niego z oburzeniem, ale także z troską . Dojrzałam i wiem, że kiedyś mi się on przyda . Zerknął na mnie , zeskoczył z blatu i kontynuował swoją konwersację, tylko, że u góry . Westchnęłam tylko i sięgnęłam po patelnię i jajka . Po zrobieniu i zjedzeniu śniadania poczołgałam się na górę, do pokoju . Wyciągnęłam z garderoby to: http://stylistki.pl/ladnie---247148/ i pomaszerowałam do łazienki . Odświeżyłam się . Spojrzałam na torebkę, którą w pośpiechu wzięłam . Czemu w pośpiechu ? Otóż była 9:30, a ja tym razem chcę zdążyć do szkoły . Wracając do torebki ... była za mała bym zmieściła w niej wszystkie lekcje więc wzięłam większą i czarną . Zbiegłam na dół . Pomachałam , bardzo zajętemu Davidowi i wyszłam z domu . Gwałtownie się zatrzymałam , ponieważ na chodniku zobaczyłam Kate . Niech ktoś mnie uszczypnie, bo nie wierzę . Spojrzałam na nią jakbym od dawna nie spotkała człowieka . Uśmiechnęła się do mnie i wtedy zauważyłam dlaczego tu jest . Moim oczom ukazała się Angel . Pewnie ją tu zaciągnęła , ale po co ?
- Hej ...
Po tej mojej bardzo długiej wypowiedzi podeszłam do dziewczyn . Dałam buziaka w policzek Angel , na powitanie . Spojrzałam na białowłosą . Nie pewnie ją przytuliłam . Czy powinnam ? Nie wiem ... Nie znałam jej dobrze i o ile mi wiadomo nie należała do moich ulubienic . Wolnym krokiem szłyśmy na zajęcia . Angel i Kate szły powoli i cały czas rozmawiały . Próbowałam je pospieszyć , ale na marne .
- Em ... Ja , chciałabym być trochę szybciej w szkole - zerknęłam na minę blondynki .
Nie była zachwycona . Widziałam, że się sztucznie uśmiecha, mimo to przyspieszyłam kroku . Po chwili już byłam w sali . Oczywiście Angel spóźniła się 10 minut . Po chwili przede mnie znowu powędrowała karteczka . Złapałam ją w rękę, była pusta . Odwróciłam ją na drugą stronę . Małymi literkami było tam coś napisane . Ledwo się doczytałam .


Kate, powiedziała, że mam ci powiedzieć, że będzie na CIEBIE czekać przed szkołą ..



Słowo 'Ciebie' wielkimi literami ? Czyżby Angel była zazdrosna ? Nie rozumiem dlaczego .. No tak, teraz ona była jej najlepszą przyjaciółką .. Chwila ... Czego chce ode mnie ta bezduszna, nieprzewidywalna, białowłosa dziewczyna ?! A może ja nie chcę jej widzieć na oczy ? Zerknęłam na twarz blondynki . Była jakby .. zawiedziona . Ugh ... Nienawidzę tej miny . Muszę się z nią spotkać, bo nie chcę zawieść Angel, ale jak to zrobię będzie zazdrosna . Co mam robić ? ..
Po lekcjach, tak jak mówiła moja, nie wiem czy była, przyjaciółka, Kate czekała na mnie oparta o drzewo . Miała na sobie czarne spodnie , białe converse , granatowy luźny t-shirt i biały full cap . Wyglądała jak .. eh , nie wypowiem się na ten temat . Chwilę się zastanawiałam czy podejść do niej, ale po chwili zrobiłam to .
- Siema .
Przywitała się ze mną nawet nie odchodząc od dębu .
Po 15 minutach spacerowałyśmy po lesie . Nie odzywałyśmy się do siebie . No bo o czym mamy rozmawiać ? O miłości, szczęściu i przyjaźni ? Chyba nie sądzi . Pewnie nawet nie potrafi gadać o takich sprawach . Po tylko minutach, nawet nie wiem czy w ogóle umie mówić .
- Em .. mam do ciebie sprawę - o, a jednak umie - posłuchaj, co do Angel - śmieszna jest .. - zauważyłam, że jest trochę zazdrosna ...
- Co ? ..
- No . Ale nie o to chodzi - więc o co ? -chciałabym żebyś do nas dołączyła .
- Że co ?!
Nigdy bym nie pomyślała, że o to chodzi . Myślałam, że obydwie czujemy do siebie nienawiść .
- Tak, dobrze słyszałaś .
- Czemu .. akurat ja ?
- Angel jest słaba .. taka ... nie jak my - czy ja dobrze słyszałam ? 'My' ?
- I ?
- A ty jesteś twarda, mocna, taka jaka powinnaś być .
- Haha, śmieszna jesteś - przewróciłam oczami .
- Nie chcesz do nas dołączyć ?
- Nie .
- To dla ciebie duża szansa odmiany . Jesteśmy młodzi, korzystajmy z życia ! - rozstawiła szeroko ręce .
- No nie wiem .
Nie jestem pewna czy bym mogła zostawić moją przyjaciółkę . Ale ma rację .... muszę korzystać z życia . Co ja gadam, nie zostawię jej !
- Chociaż spróbuj .
- Eh .. No dobra - czy ja to powiedziałam ?
- Super ! - a jednak - Spotkamy się jutro o 18 przed studiem tatuażu na końcu ulicy przy której mieszkasz .
To tam jest jakieś studio ?
- Okej .
Nie wierzę ! Wprost nie wierzę ! Jak ja mogłam to zrobić ? Teraz zmienię się tak jak Angel . Od jutra będę miała kolczyki na ryju, pełno tatuaży , rozdarte ubrania i będę przeklinać co drugie słowo . A no i nie zapominajmy, że będę się szlajać po jakichś klubach pijąc olbrzymie ilości alkoholu . Nie mówię, że nie lubię wypić chociażby kieliszka wódki albo piwa na jakiejś imprezie, ale bez przesady . Na podjeździe zauważyłam mój samochód, cały upaćkany błotem . Co znaczy , że moja mama śmiała się nim przejechać, a no tak ! Zapomniałam powiedzieć, że posiadam samochód . Garbuska, z otwieranym dachem . Uwielbiam go i strasznie o niego dbam .

Piękny nieprawdaż ? Zbierałam na te auto mnóstwo czasu i nie wiem co bym zrobiła gdyby się zepsuł . Chociażby mała rysa, by spowodowała, że nieźle bym się wkurwiła . Wchodząc do domu uświadomiłam sobie, że trwa kolejna kłótnia . Gdy zatrzasnęłam, 'przez przypadek' , drzwi , dopiero wszystko ucichło . Zza ściany wychylił się mój ojciec , nie zwróciłam na niego uwagę i wbiegłam na górę po drodze ściągając buty i weszłam do mojego pokoju . Przebrałam się szybko w piżamę i powaliłam się na łóżku . Czas na wieczorne przemyślenia . Sięgnęłam po kartkę i długopis . Będę pisać plusy i minusy tego na co się zgodziłam . Hm .. najpierw plusy . Poznam nowych ludzi . Zdobędę nowe doświadczenia . Skorzystam z życia . To teraz minusy . Poświęcę więcej czasu na białowłosą i jej towarzystwo . Złe korzystanie z życia . Minimalna przewaga pozytywów . Ugh ... Zgniotłam kartkę i rzuciłam ją w kąt . Westchnęłam głośno . Czy ja na prawdę to zrobiłam ? Jestem załamana i jednocześnie wkurzona . Następnym razem mi przypomnijcie .. NIGDY WIĘCEJ NIE UFAĆ OSOBOM Z KOLOROWYMI WŁOSAMI ! A teraz pozwólcie, że zapadnę w krainie Morfeusza .



-------------------------------------------
Wiem, krótkie .
Wiem, badziewne .
Wiem, GÓNWO . :C
Ten rozdział mi jakoś nie wyszedł, ale mimo to ZAPRASZAM DO Czytania i KOMENTOWANIA ! :D <3

3 komentarze:

  1. Na moim blogu pojawił się rozdział 3 zapraszam!
    wish-youu-were-here.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do siebie na czwarty rozdział ;*
    Liczę na twoją opinię.
    http://wish-youu-were-here.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego gówno? Dlaczego nie wyszedł?Dlaczego krótki? Mi tam się bardzo podoba :D. Wcale nie jest takie krótki. Czasem zdarza się tak, że albo chcemy zostawić w jakimś momencie albo po prostu tak wychodzi, że jest krótki.Tak czy inaczej życzę Ci dużo weny i na pewno będę tu zaglądać:).

    PS: Dziękuję za 1 komentarz u mnie:). Normalnie jak zobaczyłam to mi na chwile serce stanęło dziękuję:*** i zapraszam ponownie! Niedługo powinien ukazać się rozdział 3.
    http://my-hatred-deepenslove.blogspot.com/
    Zapraszam Cię również na mojego pierwszego bloga:
    http://mystory-imigation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń